Mój słodki sen coś a raczej ktoś przerwał. Leniwie otwieram oczy, widzę że jestem w objęciach leona. Było mi w jego ramionach tak dobrze...zaraz jestem w ramionach Leona?! Jak oparzona od niego odskoczyłam:
- Hej Violu, powiedział wesoło Leon
- Część
- Wiesz że jest bardzo miło Cię przytulać, powiedział uwodzicielsko chłopak
- Fajnie, powiedziałam i chciałam ukryć swoje rumieńce, meżczyzna podniósł mój podbródek i spojrzał w moje oczy a ja w jego
-Nie ukrywaj tych rumieńców, są prześliczne, ja jeszcze bardziej czerwona spuściłam głowę , aby nie zobaczył że przez niego robię się czerwona jak pomidor
- Może to sprawi że będziesz bardziej śmielsza
- Co masz n..., nie zdążyłam powiedzieć ponieważ mnie pocałował, ja nie wiem dlaczego, ale oddałam pocałunek. Czułam się tak dobrze gdy nasze usta tworzyły jedność. Gdy chciałam zaczerpnąć powietrza, on sprytnie wykorzystał ten moment i włożył swój język do mojej buzi, jego jezyk tak bajecznie dopieszczał moje podniebienie. W pewnej chwili sama nie wiem dlaczego usiadłam na nim okrakiem. Jego ręce przeniosły się pod moja bluzkę i zaczęły wędrować po moich plecach jak i po moim biuście, bardzo mi się to podobało, ja wplotłam moje ręce we włosy chłopaka . Leon z pocałunkami zaczął schodzić na moja szyje, zostawiając gdzie nie gdzie malinki. Ściągnął moja bluzkę i zaczął jeszcze bardziej dopieszczać moje ciało. Gdy chciał zdejmować mój stanik, zapaliła mi się czerwona lampka. Jak oparzona odskoczyłam od niego:
- Co Ty robisz?!
- Jak to co, dopieszczałem Ciebie i twoje ciało, przyznaj skarbie, że tego chcesz, powiedział uwodzicielsko
- Skad ty możesz wiedzieć czego ja chce?!, zapytałam wkurzona
- Wiem to naprzykład stąd, ze gdy Cię całuje, albo dotykam to twoje ciało staje się spięte , powiedział a następnie znowu zaczął mnie całować w szyję, jednocześnie masując i sciskając moje posladk , strasznie mi się to podobało
- Pprzz...eest...aaań, powiedzialam dysząc z podniecenia
- Jeśli Ci się nie podoba to się odsuń, powiedział w między czasie mnie całujac.
- Nie mogę
- Widzisz kochanie, nie chcesz a to znaczy, ze Ci się to podoba
-Wyjdź z mojego domu!, powiedziałam krzycząc na niego.
- Kocie nie tak ostro, po co mam wychodzić skoro wiem, że chcesz żebym został, powiedział pewnie a zarazem z nutką erotyzmu.
- Nie wiesz co chce a czego nie!!
- A ja wiem że jednak chcesz żebym został, powiedział a następnie zaczął całować moją szyję, odsunelam się niechętnie od niego
- Wynocha z mojego domu!, powiedziałam krzycząc na chłopaka
- Dobrze misia już idę, tu masz jeszcze mój numer jakbyś potrzebowała pomocy
- raczej nie będziesz mógł mi w niczym pomóc
- Jeszcze się zdziwisz, powiedział kierując się w strone drzwi. Kiedy wyszedł z domu poczułam wielką ulgę z zarazem smutek? Nie na pewno nie smutek...a te jego malinowe usta...idealne do całowania... Co ja pierdziele?! Po moich krótkich przemyśleniach postanowiłam się ubrać:
Do tego zrobiłam delikatny makijaż. Postanowiłam że na śniadanie zjem płatki czekoladowe z mlekiem. Po posiłku włączyłam tv i zaczęłam oglądać mój ukochany serial. W pewnej chwili dostałam sms
Od: Fran :)
Hej Vilu masz ochotę się spotkać? :D
Do: Fran :)
Bardzo chcetnie, za 20 minut w kawiarni tej co zwykle? :3
Od: Fran :)
Oki :p
Wzięłam swoją torbę i ruszyłam na spotkanie z moją przyjaciółką. Po około 15 minutach byłam na miejscu. Weszłam do przytulnej kawiarenki. Ściany były w koloru beżowego, na ścianach wisiały obrazy pokazujące Italie. Wszystko ogólnie wyglądało bardzo przytulnie i ciepło. Zajełam wolny stolik i nie pozostało mi nic innego jak czekać na moją przyjaciółkę .Po około pięciu minutach do lokalu weszła Franceska. Przywitałyśmy się. Po chwili przyszedł do nas kelner, aby przyjąć nasze zamówienia. Ja zamówiłam sobie Cafe latte i szarlotkę, a Fran espresso i sernik. Po około dziesięciu minutach kelner przyszedł z naszymi zamówieniami.Ciato było po prostu doskonałe, rozplywało się w ustach:
- To co tam u Ciebie słychać?
- A nic ciekawego , wszystko po staremu, a u Ciebie?
- No właśnie... muszę ci się do czegoś przyznać. Pamiętasz jak opowiadałaś mi o leonie i o jego zachowaniu?
- No tak pamiętam a co? Zrobił Ci coś? , zaczęła się niepokoić Fran
- Nie... Ostatnio wracałam ze spotkania z wami w pewnej chwili (...), gdy skończyłam opowiadać francesce cala moją historie łącznie z pocałunkami zrobila wielkie oczy
- Violu to jest Leon Verdas, wielki podrywacz, on traktuje dziewczyny jak zabawki, ma je na jedną noc a potem rzuca, on jest taki w stosunku do Ciebie tylko po to żeby Cię zdobyć, zaliczyć, a na końcu rzucić, on nie wie co to poważny związek. Te wszystkie czułe słówka są tylko po to żeby uśpić twoją czujność, a następnie Cię wykorzystać, ja naprawdę chce dla Ciebie jak najlepiej dlatego proszę Cię, staraj się go unikać i nie nabierać się na jego czułe słówka, po wypowiedzi mojej przyjaciółki zrozumiałam, że on był dla mnie taki, ponieważ chciał mnie zdobyć tak jak inne, Boże jaka ja byłam głupia. Myślałam że może coś on do mnie czuję, tak jak ja zaczęłam coś do niego czuć, ale jednak się pomyliłam. To jest Leon Verdas, mężczyzna który myśli tylko o jednym.
- Fran, ale ja zaczęłam coś do niego czuć, co ja mam teraz zrobić? , zapytałam bezradna
- Tak jak mówiłam Ci wcześniej unikaj go, może uczucie z czasem zniknie.
- Dzięki za rozmowę, tego było mi potrzeba
- Nie ma za co na mnie zawsze możesz liczyć, powiedziała a następnie mnie przytulila.
- Niestety muszę się już zbierać, może spotkamy się jutro całą paczka?
- Bardzo dobry pomysł Vivi
- Vivi? , zapytałam zdziwiona
- Taka twoja Nowa ksywka
- Nawet fajna. W takim razie może jutro O 13 w tej kawiarni?
- Ok, to ja powiadomie wszystkich
- Dobrze , ja już idę, pa
- Narazie, dałyśmy sobie buziaka w policzek. Gdy wróciłam do domu postanowiłam wziąć sobie relaksacyjna kąpiel. Do gorącej wody wlałam płyn o zapachu arbuza. Do tego wspałam płatki róż. Rozebrałam się do naga, włosy zwiazałam w koka i weszłam do cieplutkiej wody. Chociaż na chwilę mogłam wyłączyć myślenie i zrelaksować się . Gdy woda zaczynała być już chłodna postanowiłam wyjść. Moje zwłoki wytarłam zielonym ręcznikiem. Przed ubraniem się w piżame ciało posmarowałam balsamem kokosowym. Następnie ubrałam się w strój do spania . Po wyjściu z łazienki postanowiłam zejść na dół do kuchni się czegoś napić. Sięgnęłam z lodówki mój ulubiony sok pomarańczowy. Po nalaniu cieczy do szklanki odrazu ją opróżniłam. Spojrzałam na zegar 23:24. Nie miałam ochoty oglądać telewizji, więc postanowiłam iść do mojej sypialni spać. Przykryłam się moją mięciutką pościelą. Po niedługim czasie odpłynełam do krainy morfeusza.
♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡
Witam was w 5 rozdziale Pierwszy pocalunek Leonetty. Jeszcze przed nimi długa droga, żeby byli razem. Rozmowa z przyjaciółką dała jej dużo do myślenia. Do zobaczenia w następnym rozdziale :)
CZYTASZ= KOMENTUJESZ

Wiedziałam, że to jego zachowanie jest czymś spowodowane i nie myliłam się myśląc, że chodzi o to żeby ją zaliczyć.
OdpowiedzUsuńNa pewno się nie zakochał. No błagam.
Może z czasem się zakocha, ale nie tak szybko.
Za to V się zakochała.
Cudowny.
Czekam na next :*
Buziaczki :* ❤
Maddy ❤
Wszystko super rozszyfrowalas :)
UsuńBoski!
OdpowiedzUsuńLeon jest po prostu... ugh!
Vils się w nim zakochała.
Mam nadzieję,
że ta miłość nie zaślepi jej umysłu,
bo byłoby źle...
Przepraszam, że nie komentowałam,
ale po prostu kupiłam sobie książkę,
i byłam odłączona od całego świata.
Jeszcze raz przepraszam.
Pozdrawiam
Miss Blueberry
W ramach przeprosin
UsuńDedykuję Ci rozdział.
Zapraszam.
leonetta-love-me-forever.blogspot.com/2016/08/rozdzia-16-kretynie-otworz-oczy.html