Wstałam dzisiaj o 10.00. Po krótkim leniuchowaniu postanowiłam wstać. Ubrałam się w jeansy z dziurami, do tego, a do tego koszula w krate berbery, buty biało- miętowe air max. Zrobiłam delikatny makijaż, włosy związałam w wysokiego kucyka, zostawiając kilka pasm z przodu,bardzo mi się podoba, bo moim zdaniem ładnie okala twarz. Po porannej toalecie zeszłam na dół do kuchni, aby zrobić sobie śniadanie. Wzięłam z lodówki jogurt naturalny, do wsypałam musli. Wszystko razem wymieszałam, a następnie zjadłam. Po posiłku zadzwonił do mnie tata, chwile z nim porozmawiałam. Po wymianie zdań z tatą poszłam do salonu, aby obejrzeć telewizje. Jednak mi się to nie udało, ponieważ dostałam sms od Leona
Od: Leon
Hej :) spotkamy się dzisiaj?
Do: Leon
Hej bardzo chętnie :p za pół godziny w parku? :)
Od: Leon
Ok :)
Nie opisywałam więcej, tylko zaczęłam się szykować na spotkanie z nim.
***
Po niespełna kilkunastu minutach byłam na miejscu. Niedługo po mnie przyszedł Leon:
-Hej piękna- powiedział a następnie pocałował mnie w policzek.
-Cześć, co tam u ciebie?
-Dobrze, a teraz jeszcze lepiej bo jesteś onob mnie- przez jego słowa moje policzki przybrały kolor czerwony
- Mam dla ciebie niespodziankę
-Jaką?-zapytałam ciekawa
- Napisałem dla ciebie wiersz- powiedział pełen energii
- W takim razie słucham
- Jesteś dla mnie wszystkim,
Wszystko jest Tobą,
Nie mogę zebrać myśli kiedy
Jesteś obok,
Jesteś dla mnie wszystkim,
Wszystko jest Tobą,
W radości i smutku,
Chcę byś była obok
- Wow... ten wiersz jest piękny, dziękuję- powiedziałam, a następnie go przytuliłam, on pocałował mnie w głowę, a następnie przytulił mnie. Trwaliśmy w uścisku przez długi czas.
- Violu, a może pójdziemy do mnie obejrzeć jakiś film?
-W sumie czemu nie.
- W takim razie chodźmy.
***
Leon zaprowadził mnie do swojego pokoju. Mam na niego poczekać, a on poszedł po przekąski. Postanowiłam trochę rozejrzeć się po jego pokoju. Byl w takim stylu leonowskim. Po kilku minutach do pokoju wrócił mój kolega. Położyliśmy się na łóżku, po kilku chwilach Leon odpalił na laptopie film, oczywiście musiał wybrać horror. W pewnym momencie był straszny moment, ja przestraszona wtuliłam się w chłopaka. On mnie objął ramieniem i jeszcze bardziej do siebie przysunął. Gdy film się skończył postanowiłam wracać do domu:
- Leon było bardzo fajnie, ale chyba powinnam się już zbierać do domu.
- Violu jest...- spojrzał na zegarek... 01:46, może zostaniesz na noc?
- Myślę, że to nie jest dobry pomysł.
- Pościele ci łóżko w gościnnym, no proszę zgódź się- zrobił słodką minę
- No dobra, niech ci będzie.
- To tak... zaraz dam ci jakąś koszulkę. Proszę tu masz koszulkę, ty się przebierz, a ja pójdę ci pościelić.
- ok
Leon poszedł do pokoju mi poscielić, a ja u niego w pokoju postanowiłam się przebrać. Gdy byłam w samej bieliźnie, nagle do pokoju wszedł Leon:
- Pprzeepprrasszzammm... Mówił jąkając się
- Nic się nie stało- powiedziałam speszona
- Wiesz , że masz bardzo seksowne ciało , mówił podchodząc do mnie, a następnie kładąc swoje ręce na mojej talii.
- Po coś ważnego przyszłeś, bo nie ukrywam, że chciałabym się przebrać.
- Tak, tak już wychodzę, łóżko masz pościelone.
- Dziękuję
Postanowiliśmy jeszcze chwilę porozmawiać. Nawet nie wiem kiedy usneliśmy wtuleni w siebie.
<><><><><><><><><><><><>
Hejka!!! Witam was we wtorek 8) Mam nadzieję, że rozdział wam się spodobał. :*
CZYTASZ= KOMENTUJESZ
Leonetta- Nieoczekiwana Miłość
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
niedziela, 14 sierpnia 2016
ROZDZIAŁ 6
Promienie słoneczne przedzierające się do mojego pokoju delikatnie muskały moją twarz, budząc mnie w ten sposób. Wolno otworzyłam moje oczy, a nastepnie wstałam i udałam się do łazienki, zrobić poranne czynności. Nie chciało mi się dzisiaj za bardzo stroić, dlatego postanowiłam założyć szary , niedługi kombinezon, do tego białe , bardzo wygodne buty i dodatki. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Zrobiłam delikatny makijaż. Po porannej toalecie zeszłam na dół do kuchni zjeść śniadanie. Kucharzem za dobrym nie jestem, dlatego zrobiłam sobie płatki czekoladowe z mlekiem. Po posiłku postanowiłam pooglądać telewizje, może będzie coś ciekawego. Przeskakiwałam z kanału na kanał, bo oczywiście były w telewizji albo nudne telenowele, albo jakieś programy przyrodnicze , za którymi nie za bardzo przepadam. W pewnej chwili dostałam sms:
Od: Nieznajomy
Hej kochanie, co porabiasz? :*
Kto mógł mi wysłać tą wiadomość? Pewnie pomyłka
Do: Nieznajomy
Chyba pomyłka
Od: Nieznajomy
Chyba jednak nie :p
Do: Nieznajomy
W takim razie kim jesteś??
Od: Nieznajomy
Skarbie to ja Leoś <3
Do: Debil
Skąd masz mój numer?!
Od: debil
To już moja słodka tajemnica
Do: Debil
W takim razie czego ode mnie chcesz?
Od: Debil
Ciebie :*
Do: Debil
Jak to mnie?! O co ci chodzi?!
Od: Debil
Jak się ze mną spotkasz to się przekonasz :*
Do: Debil
Nie Leon, nie spotkam się z tobą...
Od: Debil
Dlaczego? :'(
Do: Debil
Bo nie mam ochoty się z tobą widzieć
Od: debil
Ale proszę muszko... tylko jedno spotkanie... co ci szkodzi...
Może się zgodze? Może po tym spotkaniu odczepi się ode mnie.
Do: Debil
No dobra niech ci będzie... za pół godziny w parku?
Od: Debil
Ok :*
Wzięłam swoją torebkę i ruszyłam na spotkanie z chłopakiem. Po około 25 minutach byłam na miejscu. Usiadłam na najbliższej ławce, i nie pozostało mi nic innego jak czekać na Leona. Po niedługiej chwili zobaczyłam w oddali idącego szatyna w moją strone. Po chwili siedział obok mnie:
- Hej piękna, powiedział i pocałował mnie w policzek, bardzo blisko ust
- Cześć, więc po co chciałeś się ze mną spotkać?
- Bo chciałem Cię zobaczyć skarbie, powiedział wesoło
- Do rzeczy... Jaki jest prawdziwy powód naszego spotkania?!
-Taki , że chciałem cię zobaczyć i usłyszeć twój głos
-Przyznaj mi, że starasz się dla mnie tylko tak dlatego bo chcesz mnie przelecieć a potem zostawić!, powiedziałam pewnie
- Skąd taki pomysł?! , teraz i on podniósł głos
-Wiem od Fran, bo z nią rozmawiałam!
-Przyznaje, że na początku chciałem Cię przelecieć ,ale kiedy Cię poznałem zrozumiałem, że ty jesteś inna niż wszystkie
- Inna czyli jaka?
-Taka delikatna, miła, mająca delikatne serce.
- Skąd mam wiedzieć że mówisz prawde?
- Na Przykład dlatego , że odkąd cię poznałem, to nie spałem z żadną dziewczyną, nawet na inne nie zwracałem uwagi bo czuję że jesteś dla mnie ważne ,muszę ci się przyznać, że jeszcze do żadnej dziewczyny nie czułem tego co do Ciebie.
To co mi powiedział... zatkało mnie. Gdy mówił to widziałam w jego oczach błysk. Mówił to z taką czułością. Ale nie wiem czy mogę mu zaufać:
-Leon na razie mogę zaproponować ci tylko znajomość, jak zobaczę że się zmieniłeś to może wtedy coś z tego będzie ok?
- To znaczy że mam jakieś szanse u ciebie? , powiedział wesoło
-Będziesz miał jeśli zobaczę że się zmieniłeś.
- Bardzo się cieszę
Rozmawialiśmy ze sobą jeszcze bardzo długo, na różne tematy. Dowiedziałam się o nim na przykład tego , że interesuje go motocross oraz muzyka , tak samo jak mnie. Zobaczyłam, że zaczęło się już ściemniać, więc postanowiłam wracać do domu:
- Leon, bardzo dobrze mi się z tobą rozmawiało, ale muszę już wracać do domu.
- Dobrze, odprowadzić cię?
- Nie chcę robić ci problemu.
- To dla mnie czysta przyjemność móc odprowadzić taką piękność do domu , powiedział uwodzicielsko
- Leon, mówiłam ci że tylko znajomi
-Ale ja tylko komplementuje moją koleżankę, idziemy?
- Idziemy
Po pożegnaniu się z Leonem odrazu skierowałam się do łazienki w celu umycia się. Po zdjęciu ubrań weszłam pod prysznic. Swoje ciało namydliłam truskawkowym płynem pod prysznic. Postanowiłam umyć włosy, przyda im się odświeżenie. Po umyciu głowy wyszłam spod prysznica. Dokładnie wytarłam swoje ciało a następnie założyłam na nie moją piżamie. Po wyjściu z łazienki postanowiłam zjeść kolacje, bo jestem strasznie głodna. Zrobiłam sobie kanapki z serem i szynką, do tego sok pomarańczowy. Po posiłku zaczęłam oglądać telewizje. Po około godzinie uznałam, że jestem zmęczona ,dlatego postanowiłam iść już spać. Po nakryciu się kądrą zaczęłam myśleć ogólnie nad życiem nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»
Hej! Witam was w nowym rozdziale. Mam nadzieję że się wam spodobał. Czy uważacie że Violetta zrobiła dobrze dając szanse Leonowi?Czy może postapila dobrze?
Od: Nieznajomy
Hej kochanie, co porabiasz? :*
Kto mógł mi wysłać tą wiadomość? Pewnie pomyłka
Do: Nieznajomy
Chyba pomyłka
Od: Nieznajomy
Chyba jednak nie :p
Do: Nieznajomy
W takim razie kim jesteś??
Od: Nieznajomy
Skarbie to ja Leoś <3
Do: Debil
Skąd masz mój numer?!
Od: debil
To już moja słodka tajemnica
Do: Debil
W takim razie czego ode mnie chcesz?
Od: Debil
Ciebie :*
Do: Debil
Jak to mnie?! O co ci chodzi?!
Od: Debil
Jak się ze mną spotkasz to się przekonasz :*
Do: Debil
Nie Leon, nie spotkam się z tobą...
Od: Debil
Dlaczego? :'(
Do: Debil
Bo nie mam ochoty się z tobą widzieć
Od: debil
Ale proszę muszko... tylko jedno spotkanie... co ci szkodzi...
Może się zgodze? Może po tym spotkaniu odczepi się ode mnie.
Do: Debil
No dobra niech ci będzie... za pół godziny w parku?
Od: Debil
Ok :*
Wzięłam swoją torebkę i ruszyłam na spotkanie z chłopakiem. Po około 25 minutach byłam na miejscu. Usiadłam na najbliższej ławce, i nie pozostało mi nic innego jak czekać na Leona. Po niedługiej chwili zobaczyłam w oddali idącego szatyna w moją strone. Po chwili siedział obok mnie:
- Hej piękna, powiedział i pocałował mnie w policzek, bardzo blisko ust
- Cześć, więc po co chciałeś się ze mną spotkać?
- Bo chciałem Cię zobaczyć skarbie, powiedział wesoło
- Do rzeczy... Jaki jest prawdziwy powód naszego spotkania?!
-Taki , że chciałem cię zobaczyć i usłyszeć twój głos
-Przyznaj mi, że starasz się dla mnie tylko tak dlatego bo chcesz mnie przelecieć a potem zostawić!, powiedziałam pewnie
- Skąd taki pomysł?! , teraz i on podniósł głos
-Wiem od Fran, bo z nią rozmawiałam!
-Przyznaje, że na początku chciałem Cię przelecieć ,ale kiedy Cię poznałem zrozumiałem, że ty jesteś inna niż wszystkie
- Inna czyli jaka?
-Taka delikatna, miła, mająca delikatne serce.
- Skąd mam wiedzieć że mówisz prawde?
- Na Przykład dlatego , że odkąd cię poznałem, to nie spałem z żadną dziewczyną, nawet na inne nie zwracałem uwagi bo czuję że jesteś dla mnie ważne ,muszę ci się przyznać, że jeszcze do żadnej dziewczyny nie czułem tego co do Ciebie.
To co mi powiedział... zatkało mnie. Gdy mówił to widziałam w jego oczach błysk. Mówił to z taką czułością. Ale nie wiem czy mogę mu zaufać:
-Leon na razie mogę zaproponować ci tylko znajomość, jak zobaczę że się zmieniłeś to może wtedy coś z tego będzie ok?
- To znaczy że mam jakieś szanse u ciebie? , powiedział wesoło
-Będziesz miał jeśli zobaczę że się zmieniłeś.
- Bardzo się cieszę
Rozmawialiśmy ze sobą jeszcze bardzo długo, na różne tematy. Dowiedziałam się o nim na przykład tego , że interesuje go motocross oraz muzyka , tak samo jak mnie. Zobaczyłam, że zaczęło się już ściemniać, więc postanowiłam wracać do domu:
- Leon, bardzo dobrze mi się z tobą rozmawiało, ale muszę już wracać do domu.
- Dobrze, odprowadzić cię?
- Nie chcę robić ci problemu.
- To dla mnie czysta przyjemność móc odprowadzić taką piękność do domu , powiedział uwodzicielsko
- Leon, mówiłam ci że tylko znajomi
-Ale ja tylko komplementuje moją koleżankę, idziemy?
- Idziemy
Po pożegnaniu się z Leonem odrazu skierowałam się do łazienki w celu umycia się. Po zdjęciu ubrań weszłam pod prysznic. Swoje ciało namydliłam truskawkowym płynem pod prysznic. Postanowiłam umyć włosy, przyda im się odświeżenie. Po umyciu głowy wyszłam spod prysznica. Dokładnie wytarłam swoje ciało a następnie założyłam na nie moją piżamie. Po wyjściu z łazienki postanowiłam zjeść kolacje, bo jestem strasznie głodna. Zrobiłam sobie kanapki z serem i szynką, do tego sok pomarańczowy. Po posiłku zaczęłam oglądać telewizje. Po około godzinie uznałam, że jestem zmęczona ,dlatego postanowiłam iść już spać. Po nakryciu się kądrą zaczęłam myśleć ogólnie nad życiem nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»«»
Hej! Witam was w nowym rozdziale. Mam nadzieję że się wam spodobał. Czy uważacie że Violetta zrobiła dobrze dając szanse Leonowi?Czy może postapila dobrze?
czwartek, 11 sierpnia 2016
ROZDZIAŁ 5
*Następnego dnia*
Mój słodki sen coś a raczej ktoś przerwał. Leniwie otwieram oczy, widzę że jestem w objęciach leona. Było mi w jego ramionach tak dobrze...zaraz jestem w ramionach Leona?! Jak oparzona od niego odskoczyłam:
- Hej Violu, powiedział wesoło Leon
- Część
- Wiesz że jest bardzo miło Cię przytulać, powiedział uwodzicielsko chłopak
- Fajnie, powiedziałam i chciałam ukryć swoje rumieńce, meżczyzna podniósł mój podbródek i spojrzał w moje oczy a ja w jego
-Nie ukrywaj tych rumieńców, są prześliczne, ja jeszcze bardziej czerwona spuściłam głowę , aby nie zobaczył że przez niego robię się czerwona jak pomidor
- Może to sprawi że będziesz bardziej śmielsza
- Co masz n..., nie zdążyłam powiedzieć ponieważ mnie pocałował, ja nie wiem dlaczego, ale oddałam pocałunek. Czułam się tak dobrze gdy nasze usta tworzyły jedność. Gdy chciałam zaczerpnąć powietrza, on sprytnie wykorzystał ten moment i włożył swój język do mojej buzi, jego jezyk tak bajecznie dopieszczał moje podniebienie. W pewnej chwili sama nie wiem dlaczego usiadłam na nim okrakiem. Jego ręce przeniosły się pod moja bluzkę i zaczęły wędrować po moich plecach jak i po moim biuście, bardzo mi się to podobało, ja wplotłam moje ręce we włosy chłopaka . Leon z pocałunkami zaczął schodzić na moja szyje, zostawiając gdzie nie gdzie malinki. Ściągnął moja bluzkę i zaczął jeszcze bardziej dopieszczać moje ciało. Gdy chciał zdejmować mój stanik, zapaliła mi się czerwona lampka. Jak oparzona odskoczyłam od niego:
- Co Ty robisz?!
- Jak to co, dopieszczałem Ciebie i twoje ciało, przyznaj skarbie, że tego chcesz, powiedział uwodzicielsko
- Skad ty możesz wiedzieć czego ja chce?!, zapytałam wkurzona
- Wiem to naprzykład stąd, ze gdy Cię całuje, albo dotykam to twoje ciało staje się spięte , powiedział a następnie znowu zaczął mnie całować w szyję, jednocześnie masując i sciskając moje posladk , strasznie mi się to podobało
- Pprzz...eest...aaań, powiedzialam dysząc z podniecenia
- Jeśli Ci się nie podoba to się odsuń, powiedział w między czasie mnie całujac.
- Nie mogę
- Widzisz kochanie, nie chcesz a to znaczy, ze Ci się to podoba
-Wyjdź z mojego domu!, powiedziałam krzycząc na niego.
- Kocie nie tak ostro, po co mam wychodzić skoro wiem, że chcesz żebym został, powiedział pewnie a zarazem z nutką erotyzmu.
- Nie wiesz co chce a czego nie!!
- A ja wiem że jednak chcesz żebym został, powiedział a następnie zaczął całować moją szyję, odsunelam się niechętnie od niego
- Wynocha z mojego domu!, powiedziałam krzycząc na chłopakao pięknych szmaragdowych oczach
- Dobrze misia już idę, tu masz jeszcze mój numer jakbyś potrzebowała pomocy
- raczej nie będziesz mógł mi w niczym pomóc
- Jeszcze się zdziwisz, powiedział kierując się w strone drzwi. Kiedy wyszedł z domu poczułam wielką ulgę z zarazem smutek? Nie na pewno nie smutek...a te jego malinowe usta...idealne do całowania... Co ja pierdziele?! Po moich krótkich przemyśleniach postanowiłam się ubrać:
Mój słodki sen coś a raczej ktoś przerwał. Leniwie otwieram oczy, widzę że jestem w objęciach leona. Było mi w jego ramionach tak dobrze...zaraz jestem w ramionach Leona?! Jak oparzona od niego odskoczyłam:
- Hej Violu, powiedział wesoło Leon
- Część
- Wiesz że jest bardzo miło Cię przytulać, powiedział uwodzicielsko chłopak
- Fajnie, powiedziałam i chciałam ukryć swoje rumieńce, meżczyzna podniósł mój podbródek i spojrzał w moje oczy a ja w jego
-Nie ukrywaj tych rumieńców, są prześliczne, ja jeszcze bardziej czerwona spuściłam głowę , aby nie zobaczył że przez niego robię się czerwona jak pomidor
- Może to sprawi że będziesz bardziej śmielsza
- Co masz n..., nie zdążyłam powiedzieć ponieważ mnie pocałował, ja nie wiem dlaczego, ale oddałam pocałunek. Czułam się tak dobrze gdy nasze usta tworzyły jedność. Gdy chciałam zaczerpnąć powietrza, on sprytnie wykorzystał ten moment i włożył swój język do mojej buzi, jego jezyk tak bajecznie dopieszczał moje podniebienie. W pewnej chwili sama nie wiem dlaczego usiadłam na nim okrakiem. Jego ręce przeniosły się pod moja bluzkę i zaczęły wędrować po moich plecach jak i po moim biuście, bardzo mi się to podobało, ja wplotłam moje ręce we włosy chłopaka . Leon z pocałunkami zaczął schodzić na moja szyje, zostawiając gdzie nie gdzie malinki. Ściągnął moja bluzkę i zaczął jeszcze bardziej dopieszczać moje ciało. Gdy chciał zdejmować mój stanik, zapaliła mi się czerwona lampka. Jak oparzona odskoczyłam od niego:
- Co Ty robisz?!
- Jak to co, dopieszczałem Ciebie i twoje ciało, przyznaj skarbie, że tego chcesz, powiedział uwodzicielsko
- Skad ty możesz wiedzieć czego ja chce?!, zapytałam wkurzona
- Wiem to naprzykład stąd, ze gdy Cię całuje, albo dotykam to twoje ciało staje się spięte , powiedział a następnie znowu zaczął mnie całować w szyję, jednocześnie masując i sciskając moje posladk , strasznie mi się to podobało
- Pprzz...eest...aaań, powiedzialam dysząc z podniecenia
- Jeśli Ci się nie podoba to się odsuń, powiedział w między czasie mnie całujac.
- Nie mogę
- Widzisz kochanie, nie chcesz a to znaczy, ze Ci się to podoba
-Wyjdź z mojego domu!, powiedziałam krzycząc na niego.
- Kocie nie tak ostro, po co mam wychodzić skoro wiem, że chcesz żebym został, powiedział pewnie a zarazem z nutką erotyzmu.
- Nie wiesz co chce a czego nie!!
- A ja wiem że jednak chcesz żebym został, powiedział a następnie zaczął całować moją szyję, odsunelam się niechętnie od niego
- Wynocha z mojego domu!, powiedziałam krzycząc na chłopaka
- Dobrze misia już idę, tu masz jeszcze mój numer jakbyś potrzebowała pomocy
- raczej nie będziesz mógł mi w niczym pomóc
- Jeszcze się zdziwisz, powiedział kierując się w strone drzwi. Kiedy wyszedł z domu poczułam wielką ulgę z zarazem smutek? Nie na pewno nie smutek...a te jego malinowe usta...idealne do całowania... Co ja pierdziele?! Po moich krótkich przemyśleniach postanowiłam się ubrać:
Do tego zrobiłam delikatny makijaż. Postanowiłam że na śniadanie zjem płatki czekoladowe z mlekiem. Po posiłku włączyłam tv i zaczęłam oglądać mój ukochany serial. W pewnej chwili dostałam sms
Od: Fran :)
Hej Vilu masz ochotę się spotkać? :D
Do: Fran :)
Bardzo chcetnie, za 20 minut w kawiarni tej co zwykle? :3
Od: Fran :)
Oki :p
Wzięłam swoją torbę i ruszyłam na spotkanie z moją przyjaciółką. Po około 15 minutach byłam na miejscu. Weszłam do przytulnej kawiarenki. Ściany były w koloru beżowego, na ścianach wisiały obrazy pokazujące Italie. Wszystko ogólnie wyglądało bardzo przytulnie i ciepło. Zajełam wolny stolik i nie pozostało mi nic innego jak czekać na moją przyjaciółkę .Po około pięciu minutach do lokalu weszła Franceska. Przywitałyśmy się. Po chwili przyszedł do nas kelner, aby przyjąć nasze zamówienia. Ja zamówiłam sobie Cafe latte i szarlotkę, a Fran espresso i sernik. Po około dziesięciu minutach kelner przyszedł z naszymi zamówieniami.Ciato było po prostu doskonałe, rozplywało się w ustach:
- To co tam u Ciebie słychać?
- A nic ciekawego , wszystko po staremu, a u Ciebie?
- No właśnie... muszę ci się do czegoś przyznać. Pamiętasz jak opowiadałaś mi o leonie i o jego zachowaniu?
- No tak pamiętam a co? Zrobił Ci coś? , zaczęła się niepokoić Fran
- Nie... Ostatnio wracałam ze spotkania z wami w pewnej chwili (...), gdy skończyłam opowiadać francesce cala moją historie łącznie z pocałunkami zrobila wielkie oczy
- Violu to jest Leon Verdas, wielki podrywacz, on traktuje dziewczyny jak zabawki, ma je na jedną noc a potem rzuca, on jest taki w stosunku do Ciebie tylko po to żeby Cię zdobyć, zaliczyć, a na końcu rzucić, on nie wie co to poważny związek. Te wszystkie czułe słówka są tylko po to żeby uśpić twoją czujność, a następnie Cię wykorzystać, ja naprawdę chce dla Ciebie jak najlepiej dlatego proszę Cię, staraj się go unikać i nie nabierać się na jego czułe słówka, po wypowiedzi mojej przyjaciółki zrozumiałam, że on był dla mnie taki, ponieważ chciał mnie zdobyć tak jak inne, Boże jaka ja byłam głupia. Myślałam że może coś on do mnie czuję, tak jak ja zaczęłam coś do niego czuć, ale jednak się pomyliłam. To jest Leon Verdas, mężczyzna który myśli tylko o jednym.
- Fran, ale ja zaczęłam coś do niego czuć, co ja mam teraz zrobić? , zapytałam bezradna
- Tak jak mówiłam Ci wcześniej unikaj go, może uczucie z czasem zniknie.
- Dzięki za rozmowę, tego było mi potrzeba
- Nie ma za co na mnie zawsze możesz liczyć, powiedziała a następnie mnie przytulila.
- Niestety muszę się już zbierać, może spotkamy się jutro całą paczka?
- Bardzo dobry pomysł Vivi
- Vivi? , zapytałam zdziwiona
- Taka twoja Nowa ksywka
- Nawet fajna. W takim razie może jutro O 13 w tej kawiarni?
- Ok, to ja powiadomie wszystkich
- Dobrze , ja już idę, pa
- Narazie, dałyśmy sobie buziaka w policzek. Gdy wróciłam do domu postanowiłam wziąć sobie relaksacyjna kąpiel. Do gorącej wody wlałam płyn o zapachu arbuza. Do tego wspałam płatki róż. Rozebrałam się do naga, włosy zwiazałam w koka i weszłam do cieplutkiej wody. Chociaż na chwilę mogłam wyłączyć myślenie i zrelaksować się . Gdy woda zaczynała być już chłodna postanowiłam wyjść. Moje zwłoki wytarłam zielonym ręcznikiem. Przed ubraniem się w piżame ciało posmarowałam balsamem kokosowym. Następnie ubrałam się w strój do spania . Po wyjściu z łazienki postanowiłam zejść na dół do kuchni się czegoś napić. Sięgnęłam z lodówki mój ulubiony sok pomarańczowy. Po nalaniu cieczy do szklanki odrazu ją opróżniłam. Spojrzałam na zegar 23:24. Nie miałam ochoty oglądać telewizji, więc postanowiłam iść do mojej sypialni spać. Przykryłam się moją mięciutką pościelą. Po niedługim czasie odpłynełam do krainy morfeusza.
♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡
Witam was w 5 rozdziale Pierwszy pocalunek Leonetty. Jeszcze przed nimi długa droga, żeby byli razem. Rozmowa z przyjaciółką dała jej dużo do myślenia. Do zobaczenia w następnym rozdziale :)
CZYTASZ= KOMENTUJESZ
wtorek, 9 sierpnia 2016
ROZDZIAŁ 4
*Violetta*
Okazał się to być jakiś oblech, który zaczął się do mnie przystawiać. Próbowałam go odepchnąć, ale był odemnie silniejszy. Zaczął mnie dotykać po całym ciele. Łzy ciekły mi po policzkach. Jego obleśna ręka wchodziła w dół do mojego skarbu. Czekałam już na najgorsze. W pewnej chwili już nie czułam go przy sobie. Otworzyłam niepewnie oczy , zobaczyłam że bije go, Leon? Po chwili mój napastnik uciekł. Chłopak do mnie podbiegł i mnie przytulił. Wtuliłam się w niego, moczyłam mu koszulę , on mnie jeszcze mocniej do siebie przyciągnął. Trwaliśmy w uścisku dosyć długo. W końcu Leon się odezwał :
- cii spokojnie już nic Ci nie grozi- mówił spokojnie i czule mój wybawca
- Jja ta...k ssię bb...a...łam że ccoś mmmi zzr...obi- mówiłam łkając.
On mnie do siebie jeszcze bardziej przytulił.
-Choć odprowdze Cię do domu
- Dobrze.
Wstaliśmy i ruszyliśmy w strone mojego domu.Postanowiłam mu podziękować za to, że mi pomógł :
-Leon chciałam Ci bardzo podziękować za to co dla mnie zrobiłeś, gdyby nie Ty to nie wiem co by mi zrobil- znowu zaczęłam płakać. Leon starł moje łzy
- Nie masz mi za co dziękować- Powiedział chłopak i mnie przutulił
- A czy mogę piękna wiedzieć jak masz na imię?
- Violetta- powiedziałam i się delikatnie do niego uśmiechnełam, co odwazemnił.
Przed drzwiami jako pierwszy odezwal się Leon :
- No dobrze w takim razie pa- Powiedział i mnie przytulił
- Leon mam do Ciebie prośbę- powiedziałam niepwnie
- Słucham Cię Violu, powiedział z uśmiechem chłopak
- Czy mógłbyś zostać ze mną na noc, bo mój tata pojechał w delegację a po tym zdarzeniu sama boję się zostać
- Oczywiście, pamiętaj że możesz zawsze na mnie liczyć, powiedział i nastepnie mnie przutulił. Oddałam jego uścisk . Następnie weszliśmy do domu:
- Chcerz coś do picia ?
- Sok poproszę
- Już się robi
- Violu a może obejrzymy jakiś film?- zaproponował Leon
- Bardzo chętnie , to Ty wybierz film a ja przygotuję napoje i przekąski. W kuchni wzięłam colę, chipsy, żelki, ciastka i mini tortille . Po ułożeniu wszystkiego na stole w salonie usiadłam obok leona na kanapie, przykrywajac nas wcześniej kocem . Jak się okazało Leon włączył horror , a ja się strasznie boję tego typu filmów. W pewnym momencie w filmie był straszny moment przerażona wtuliłam się w Leona. On mnie jescze bardziej do siebie przutulił. W takiej pozycji dalej oglądaliśmy film. Po jakimś czasie zastelismy wtuleni w siebie.
♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡
Hej!! Witam was w Nowym rozdziale. Leoś obrońca Violi. Mogę wam na razie zdradzić tylko tyle że jeszcze trochę to potrwa zanim będą razem. Chciałabym was również przeprosić, że przez kilka dni nie dodawałam rozdziału, ale przyjechała do mnie siostra i nie było czasu. Do zobaczonka w następnym rozdziale!! :D
Okazał się to być jakiś oblech, który zaczął się do mnie przystawiać. Próbowałam go odepchnąć, ale był odemnie silniejszy. Zaczął mnie dotykać po całym ciele. Łzy ciekły mi po policzkach. Jego obleśna ręka wchodziła w dół do mojego skarbu. Czekałam już na najgorsze. W pewnej chwili już nie czułam go przy sobie. Otworzyłam niepewnie oczy , zobaczyłam że bije go, Leon? Po chwili mój napastnik uciekł. Chłopak do mnie podbiegł i mnie przytulił. Wtuliłam się w niego, moczyłam mu koszulę , on mnie jeszcze mocniej do siebie przyciągnął. Trwaliśmy w uścisku dosyć długo. W końcu Leon się odezwał :
- cii spokojnie już nic Ci nie grozi- mówił spokojnie i czule mój wybawca
- Jja ta...k ssię bb...a...łam że ccoś mmmi zzr...obi- mówiłam łkając.
On mnie do siebie jeszcze bardziej przytulił.
-Choć odprowdze Cię do domu
- Dobrze.
Wstaliśmy i ruszyliśmy w strone mojego domu.Postanowiłam mu podziękować za to, że mi pomógł :
-Leon chciałam Ci bardzo podziękować za to co dla mnie zrobiłeś, gdyby nie Ty to nie wiem co by mi zrobil- znowu zaczęłam płakać. Leon starł moje łzy
- Nie masz mi za co dziękować- Powiedział chłopak i mnie przutulił
- A czy mogę piękna wiedzieć jak masz na imię?
- Violetta- powiedziałam i się delikatnie do niego uśmiechnełam, co odwazemnił.
Przed drzwiami jako pierwszy odezwal się Leon :
- No dobrze w takim razie pa- Powiedział i mnie przytulił
- Leon mam do Ciebie prośbę- powiedziałam niepwnie
- Słucham Cię Violu, powiedział z uśmiechem chłopak
- Czy mógłbyś zostać ze mną na noc, bo mój tata pojechał w delegację a po tym zdarzeniu sama boję się zostać
- Oczywiście, pamiętaj że możesz zawsze na mnie liczyć, powiedział i nastepnie mnie przutulił. Oddałam jego uścisk . Następnie weszliśmy do domu:
- Chcerz coś do picia ?
- Sok poproszę
- Już się robi
- Violu a może obejrzymy jakiś film?- zaproponował Leon
- Bardzo chętnie , to Ty wybierz film a ja przygotuję napoje i przekąski. W kuchni wzięłam colę, chipsy, żelki, ciastka i mini tortille . Po ułożeniu wszystkiego na stole w salonie usiadłam obok leona na kanapie, przykrywajac nas wcześniej kocem . Jak się okazało Leon włączył horror , a ja się strasznie boję tego typu filmów. W pewnym momencie w filmie był straszny moment przerażona wtuliłam się w Leona. On mnie jescze bardziej do siebie przutulił. W takiej pozycji dalej oglądaliśmy film. Po jakimś czasie zastelismy wtuleni w siebie.
♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡☆♡
Hej!! Witam was w Nowym rozdziale. Leoś obrońca Violi. Mogę wam na razie zdradzić tylko tyle że jeszcze trochę to potrwa zanim będą razem. Chciałabym was również przeprosić, że przez kilka dni nie dodawałam rozdziału, ale przyjechała do mnie siostra i nie było czasu. Do zobaczonka w następnym rozdziale!! :D
piątek, 5 sierpnia 2016
ROZDZIAŁ 3
Następnego dnia
Wstałam około 9. Mój brzuch domagał się jedzenia, więc postanowiłam zjeść śniadanie. Zrobiłam sobie pyszne tosty, a do tego sok pomarańczowy. Po zjedzeniu posiłku ubralam się :
Wstałam około 9. Mój brzuch domagał się jedzenia, więc postanowiłam zjeść śniadanie. Zrobiłam sobie pyszne tosty, a do tego sok pomarańczowy. Po zjedzeniu posiłku ubralam się :
Oraz umylam i zrobiłam makijaż. W domu nie mam co robić , więc postanowiłam przejść się na spacer. W oddali zobaczyłam chłopaka , który gra na gitarze, zapatrzona w niego zmierzalam w jego kierunku. W pewnym momencie poczułam, ze się z kimś zderzam. Okazało się , że była to wysoka brunetka:
- Bardzo przepraszam, nie zauważyłam Cię
- Nic się nie stało, to ja powinnam bardziej uważać. - Powiedziała miło dziewczyna
-Jestem Violetta- powiedziałam podając jej rękę
- A ja Franceska , ale mów mi Fran, choć poznam Cię z moimi znajmomymi - Powiedziała i pociagnela mnie w kierunku ławki na której siedziała grubka ludzi
- Słuchajcie to jest Violetta
- Hej , tak jak już mówiła Fran jestem Violetta , możecie mówić mi Violetta, Viola lub Vilu
- więc tak ta po prawej to Camila , ale możesz mówić jej Cami, ta obok to Ludmiła, możesz mówić jej Ludmi , obok Natalia , mów jej Nati, Maxi, Federico, Andreas, Broudway i Diego moj chłopak
- Bardzo miło mi was poznać
- Może , abyśmy się lepiej poznali to pójdziemy razem na kawę? - Zapytała się Cami
- Jak dla mnie super - powiedziałam radośnie
Całą paczką poszliśmy na przytulnej kawiarenki. Usiedlismy przy stole, zamowiliśmy nasze napoje. Po niecałych dziesięciu minutach przed nami stały soki. Rozmawialiśmy naprawdę długo na różne tematy, w pewnej chwili zauważyłam, że do baru wchodzi ten debil co na mnie wpadł. Postanowiłam zapytać się Fran czy go zna:
- Fran mam pytanie czy znasz może tamtego chłopaka?
- To jest Leon Verdas, jest buntowniczy, uważa się za wielkiego króla i ma dziewczyny na jedną noc. A dlaczego się pytasz?
- Bo na niego wpadłam i z czystej ciekawości.
- Uważaj na niego- powiedziała przejęta Franceska
- Oki
Jeszcze chwilę porozmawialismy. Zanim się obejrzałam była już 20 :
- Fajnie mi się z wami gadało, ale niestety muszę już wracać, mam nadzieję że do zobaczenia
- pa, czekaj Violu dam ci mój numer to się jeszcze umowimy , zeby gdzieś wyjść - Powiedziała Ludmi
- Ok dzięki
Aby dojść do domu musiałam iść przez park. Od jakiś pięciu minut czuję , ze ktoś za mną idzie . W pewnej chwili przyspieszylam. Ta osoba również biegła za mną. poczułam że ktoś przypiera mnie do drzewa okazał to się być...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siemka! Witam was z Nowym 3 rozdziałem. Jeszcze raz Bardzo wam dziękuję za 100 wyświetleń . Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa :)
CZYTASZ= KOMENTUJESZ
100 wyświetleń
Wow! Tego się nie spodziewałam. Bardzo się cieszę, że w tak krótkim czasie dobiliście 100 wyświetleń. Bardzo się cieszę , że czytacie moje opowiadanie... Co do rozdziału 3 to pojawi się dzisiaj około 23... do zoba...
wtorek, 2 sierpnia 2016
ROZDZIAŁ 2
Rozdział dedykuję Miss Blueberry :*
Promienie słoneczne przedzierające się do mojego pokoju obudziły mnie. Leniwie przetarłam oczy. Po niedługim leniuchowaniu postanowiłam wstać i się ubrać. Po umyciu postanowiłam się ubrać:
-Dzień dobry, Olgo co jest dzisiaj na śniadanie
- Naleśniki z malinami i bitą śmietaną - powiedziała jak zwykle wesoła Olgita
Zaczęłam jeść:
- Olgo to jest przepyszne- powiedziałam podczas gdy zapychałam sobie buzie dziełem Olgity.
Po zjedzeniu pysznego śniadania postanowiłam przejść się na spacer. Przechodziłam akurat pzez cudowny park. Nagle dostałam smsa, chciałam zobaczyć od kogo i niechcący na kogoś wpadłam:
- Uważaj jak łazisz pokrako- powiedział arogancko a zarazem wrednie szatyn o pięknych szmaragdowych oczach.
- Ja pokraka?!, lepiej ty patrz jak łazisz zadufany w sobie idioto! - Powiedziałam zdenerwowana
- Może idiota , ale przystojny idiota- powiedział chłopak z cwaniackim uśmiechem.
- Jesteś debikem
- Ale przy...
-Daruj sobie - Powiedziałam przerywając mu
- Do zobaczenia pokrako
- nara frajerze
Ale mnie ten chłopak wkurzyl, ale trzeba przyznać , że te jego dwa Szmaragdy, idealne włosy i umięśnione ciało było po prostu cudowne , nie Violka to jest przecież debil~ Postanowiłam już wrócić do domu , bo przez spotkanie z nim odechcialo mi się spaceru.Otworzyłam drzwi za pomocą klucza, kzycze , że jestem ale nikt mi nie odpowiada. Zaglądam do każdego pokoju ale nie mogę nikogo znaleźć. Pewnie poszli na zakupy~ Zachciało mi się pić, gdy chciałam zajrzeć do lodówki zobaczyłam na stole kartke:
Vilu!
Musiałem wyjechać na 2 tygodnie do NY w sprawach służbowych. Olga i Ramalo wyjechali na wspólne wakacje więc wrócą za tydzień. Pieniądze zostawiłem Ci tam gdzie zawsze.
Całuje tata :)
Ale fajnie, sama w domu przez tydzień! Spojrzałam na zegarek była 20:14 postanowiłam zjeść kolację. Zrobiłam sobie dwie kanapki. Po zjedzeniu posiłku poszłam do swojego pokoju wzięłam prysznic , ubralam się w pizame, nawet nie wiem kiedy odplynelam do krainy Morfeusza.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Heja skleja!!! Właśnie przywitał się z wami rozdział 2... będę się starała dodawać jeden rozdział dziennie :) Nie zapomnijcie komentować , ponieważ to mnie motywuje... do zobaczonka w następnym rozdziale :*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



