piątek, 5 sierpnia 2016

ROZDZIAŁ 3

Następnego dnia 
Wstałam około 9. Mój brzuch domagał się jedzenia, więc postanowiłam zjeść śniadanie. Zrobiłam sobie pyszne tosty, a do tego sok pomarańczowy. Po zjedzeniu posiłku ubralam się :
Oraz umylam i zrobiłam makijaż. W domu nie mam co robić , więc postanowiłam przejść się na spacer. W oddali zobaczyłam chłopaka , który gra na gitarze, zapatrzona w niego zmierzalam w jego kierunku. W pewnym momencie poczułam, ze się z kimś zderzam. Okazało się , że była to wysoka brunetka: 
- Bardzo przepraszam, nie zauważyłam Cię 
- Nic się nie stało, to ja powinnam bardziej uważać. - Powiedziała miło dziewczyna
-Jestem Violetta- powiedziałam podając jej rękę 
- A ja Franceska , ale mów mi Fran, choć poznam Cię z moimi znajmomymi - Powiedziała i pociagnela mnie  w kierunku ławki na której siedziała grubka ludzi 
- Słuchajcie to jest Violetta
- Hej  , tak jak już mówiła Fran jestem Violetta , możecie mówić mi Violetta, Viola lub Vilu
- więc tak ta po prawej to Camila , ale możesz mówić jej Cami, ta obok to Ludmiła, możesz mówić jej Ludmi , obok Natalia , mów jej Nati, Maxi, Federico, Andreas, Broudway i  Diego moj  chłopak 
- Bardzo miło mi was poznać 
- Może , abyśmy się lepiej poznali to pójdziemy razem na kawę? - Zapytała się Cami
- Jak dla mnie super - powiedziałam radośnie 
Całą paczką poszliśmy na przytulnej kawiarenki. Usiedlismy przy stole, zamowiliśmy nasze napoje. Po niecałych dziesięciu minutach przed nami stały soki. Rozmawialiśmy naprawdę długo na różne tematy, w pewnej chwili zauważyłam, że do baru wchodzi ten debil co na mnie wpadł. Postanowiłam zapytać się Fran czy go zna:
- Fran mam pytanie czy znasz może tamtego chłopaka?  
- To jest Leon Verdas, jest buntowniczy, uważa się za wielkiego króla i ma dziewczyny na jedną noc. A dlaczego się pytasz?
- Bo na niego wpadłam i z czystej ciekawości.
- Uważaj na niego- powiedziała przejęta Franceska 
- Oki
Jeszcze chwilę porozmawialismy. Zanim się obejrzałam była już 20 : 
- Fajnie mi się z wami gadało, ale niestety muszę już wracać, mam nadzieję że do zobaczenia 
- pa, czekaj Violu dam ci mój numer to się jeszcze umowimy , zeby gdzieś wyjść - Powiedziała Ludmi
- Ok dzięki 
Aby dojść do domu musiałam iść przez park. Od jakiś pięciu minut czuję , ze ktoś za mną idzie . W pewnej chwili przyspieszylam. Ta osoba również biegła za mną. poczułam że ktoś przypiera mnie do drzewa okazał to się być...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siemka! Witam was z Nowym 3 rozdziałem. Jeszcze raz  Bardzo wam dziękuję za 100 wyświetleń . Jestem z tego powodu bardzo  szczęśliwa  :) 
CZYTASZ= KOMENTUJESZ

1 komentarz:

  1. Codo!
    Leoś buntownik.
    Vils wpadnie w jego sidła?
    Mam nadzieję, że nie,
    ale w sumie byłoby ciekawie,
    jakby wielki król zaczął coś kombinować

    Pozdrawiam
    Miss Blueberry

    OdpowiedzUsuń